Instytut zdradza dyskonty

Poszukując idealnego i niedrogiego wina, zaczeliśmy się sami z siebie w Instytucie śmiać. Toż to jakiś wielokrotny oksymoron! I to bardziej moron niż oksy. Przecież żadne wino nie jest idealne, a każde się po jakimś czasie znudzi. Poza tym wiadomo, że im więcej wydamy na wino, tym, do pewnego pułapu, szansa znalezienia czegoś wyjątkowego rośnie. I wreszcie ta pasja polega na tym, by poszukiwać i nigdy nie złapać tego króliczka, a co najwyżej, od czasu do czasu, pobawić się przez chwilę jego puszystym ogonkiem. I szukać dalej.

Solidnie obśmiawszy swój głupi pomysł, postanowiliśmy go zrealizować. W tym celu ruszyliśmy do sklepu firmy V.Vinifera, który ma opinię posiadającego dość szeroki wybór win w przystępnych cenach i wybraliśmy kilka butelek za małe dwadzieścia kilka złotych.

Cuvee Leprince z Cotes du Roussillon, zrobione ze szczepów grenache i carignan jest winem bardzo delikatnym. To jest właśnie to wino, które powinno lądować w nieśmiałych łapkach pań proszących o „coś delikatnego, może carlo rossi”. W zapachu subtelnie waniliowe, w smaku proste, łagodne i owocowe, może trochę rozwodnione, spodoba się tym, którzy szukają wszystkiego, tylko nie wina do dziczyzny i sera gruyere. Za 22 pln jest to całkiem dobry zakup.

Hiszpańskie Ananto to poprawne, ale niezachwycające wino, w nosie bardzo nieśmiałe, lekko owocowe, w smaku dość płaskie, tanina i kwasowość są, ale jakby nie pasowały do siebie. Za to etykietka ładna.

Taringa 2011 sprawiła, że śmialiśmy się z siebie ponownie. Okazało się, że istnieje we wszechświecie wino za 23 złote, które jest tak dobrze i tak ciekawie zrobione, że chce się je pić i pić i pić. Juan Gil, znany na polskim rynku z wielu innych produkcji wyczarował ze szczepu monastrell bogate, wielowymiarowe i wciągające wino. Nos bardzo intensywny (to lubimy!), aroniowo – porzeczkowy z nutą tytoniu. w ustach atak owocu, potem pieprzu, a potem jeszcze jakby miodu czy masła. Gdyby można powiedzieć o płynie, że jest chrupiący, to to wino takie własnie jest. I to wszystko za 23 złote!

Kupiliśmy trzy butelki Taringi, śmiejąc się z siebie, że oto trafiliśmy na idealne tanie wino. Szybko je opróżniliśmy i pobiegliśmy po następne. Gdy usłyszeliśmy, że wino się skończyło, a zapasy magazynowe się wyczerpały, nie było nam już do śmiechu.

6 comments
  1. moznagosciom said:

    A w 6win jeszcze dziś reklamowali 6-pak (po 20 zł wychodzi to wino wtedy).

  2. ulro said:

    O kurczę! Dzięki za info! 😉

  3. Marek Rakowski said:

    Taringa wróciła! 🙂

    • ulro said:

      Super! Nowy rocznik czy po prostu nowa dostawa? 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: